Złote Wakacje
Hotele
| Lot do San Francisco |
|
|
|
| sobota, 17 kwietnia 2010 18:03 |
|
Samolot Lecimy z Warszawy do Amsterdamu, poranny samolot KLM o 6:45 chyba zawsze ma opóźnienie startu i zawsze kapitan informuje, że wieża w Warszawie miała kłopoty z komputerem i nie nadesłali danych do startu. Zdarzyło mi się to drugi na dwa razy :) No ale po 40 minutach odlatujemy. Na lotnisku w Amsterdamie trzeba przejść na drugi koniec lotniska - zajmuje to ok. 30 minut. Po zajęciu miejsc w samolocie (Boeing 747-400) , wypatrujemy możliwości zajęcia bardziej komfortowej lokalizacji. Nasze miejsca to co prawda dwa skrajne z trzech w rzędzie, ale gdybyśmy mieli dla siebie 3 miejsca, byłoby lepiej :)
Tak w ogóle warto poczytać www.seatguru.com - okazuje się, że miejsce ma znaczenie na długim locie. Niestety linie lotnicze nie oferują dobrych miejsc w internetowym check-in ani na lotnisku - na razie nie wiem jak można je wybrać przed odlotem. Tak więc po nieudanej próbie zajęcia dwóch miejsc w rzędzie trzy miejscowym (w ostatniej chwili dotarli pasażerowie) okazało się, że jest puste 4 miejsca w ostatnim rzędzie. Co prawda nie można tam rozłożyć siedzeń, ale można się po prostu położyć na dwóch siedzeniach i spać jak w łóżku. Mankamentem mogą być osoby przechodzące do toalety lub te, które rozprostowują kości i przechadzają się właśnie po wolnym miejscu na końcu samolotu.
Lotnisko Przylatujemy do San Francisco. Długa kolejka, ponieważ oprócz naszego samolotu przyleciał też samolot z Azji - dużo ludzi z Indii. Amerykanie doskonale organizują kolejkę i w ciągu 20 minut z tłumu 600 osób prawnie nie ma kolejki. Security Officer pyta, czy na wakacje, po czym nie czekając na odpowiedź instruuje jak zrobić odciski palców, zdjęcie i wbija pobyt na 6 miesięcy. Z tego co zauważyliśmy nikt nie stał przy okienku dłużej niż 2 minuty. Następnie udajemy się do check-in i nadajemy bagaż. Check-in i bagaż nadaje się w automacie. W razie problemów jest do pomocy jeden pracownik na 30 stanowisk :) No ale tak naprawdę check-in i wydrukowanie naklejki na bagaż nie jest jakąś filozofią i dziwię się, że w Polsce jeszcze się tego nie robi - byłoby znacznie taniej i przede wszystkim szybciej. Warto też pamiętać, że linie w USA są w trybie oszczędności, więc jeśli ktoś kupił bilet po 13 czerwca to płaci dodatkowo za bagaż przy check-in. Odlatujemy planowo. Godzina lotu z zapowiedzianymi turbulencjami i podchodzimy do lądowania. Trochę wieje. Robi się nieco groźnie. Samolot już prawie dotknął pasa, ale podmuch wiatru spowodował, że nieco się przechylił i pilot zamiast zmniejszyć ciąg silników, będąc 5 metrów nad pasem chowa podwozie, daje pełną moc silników i wlatuje na drugie podejście. Oczywiście w samolocie robi się szum - niby każdy wie, że to standardowa procedura, ale jednak jest strach. Pilot odzywa się dopiero po zrobieniu nawrotu - po jakichś 10 minutach i informuje, że był podmuch wiatru więc spróbujemy jeszcze raz. Druga próba udaje się wzorowo - "Welcome to Las Vegas, at last" - co jest nagradzane brawami - a poza Polską to nie zdarza się zbyt często. |
Wyszukaj
Pogoda w San Francisco
Wilgotność: 74%
Ciśnienie: 1014hPa (Ciśnienie stabilne)
Warunki pogodowe: Scattered Clouds
Kierunek wiatru: ZdPnZd
Prędkość wiatru: 29.0km/h






