Złote Wakacje
Hotele
| Yosemite |
|
|
|
| niedziela, 09 maja 2010 05:35 |
|
W końcu dotarliśmy do głównego celu wyprawy, czyli Yosemite. W hotelu jest internet, więc można uzupełnić wpisy.
Ważna wskazówka. Wpisując adres hotelu do GPS nie należy wpisywać tylko miasta, ale również ulicę i numer. Po wpisaniu samej miejscowości nasz GPS wskazał zupełnie inną drogę, niż ta, którą znaleźliśmy w Google Maps. Położenie miejscowości Oakhurst było zgodne z naszym celem więc wyjechaliśmy z Las Vegas. Po 20 minutach zaczęliśmy się zastanawiać dlaczego proponowana trasa jest ok 2 godzin krótsza niż ta z Google. Wpisaliśmy do GPS pełny adres hotelu i okazało się... że mimo, iż dwa cele są w odległości ok 30 mil, to dojazd pomiędzy nimi jest możliwy tylko drogą, która objeżdża góry, co zajmuje ... 5 godzin ... Dlatego z Las Vegas, do Oakhurst na wschodnim krańcu Yosemite mogliśmy być po 4 godzinach, a na zachodnim, tam gdzie nasz hotel i główne atrakcje parku - po 7 godzinach. Ta lekcja kosztowała nas godzinę czasu, bo musieliśmy wrócić do Las Vegas, aby wjechać na właściwą drogę.
Droga zajęła nam w sumie nieco ponad 7 godzin. Po drodze wstąpiliśmy do bazy Air Force - Edwords. Niestety nie wpuszczono nas za bramę, a mieliśmy za mało czasu, aby próbować zorganizować wycieczkę. Na oficjalnej stronie bazy są informacje o możliwości zwiedzania, więc można się wcześniej przygotować. Dojechaliśmy do hotelu wieczorem. Bardzo ładne miejsce, podobne do noclegów w Grand Canyon. Robimy plany na kolejny dzień. Pierwsza wizyta w Yosemite
Wjazd auta do parku kosztuje 20 USD i jest ważny przez 7 dni. Bilecik trzeba też pokazywać przy wyjeździe.
Niestety, pomimo, że w Oakhurst pogoda wydawała się dobra (ok 20 stopni C), w Yosemite padało, miejscami była gęsta mgła, temperatura pomiędzy 6 a 10 stopni i chwilami padał drobny grad. Taka pogoda nie zachęcała do spacerów, więc ograniczyliśmy się do objechania najważniejszych atrakcji autem. Tutaj można podjechać prawie wszędzie, więc nie było to coś wyjątkowego. Zaplanowaliśmy wędrówki dopiero na wtorek, bo poniedziałek nadal przewidywany jest deszcz. Kończymy zwiedzanie wcześniej niż zaplanowaliśmy. Na koniec dnia drobne zakupy w lokalnym markecie, na obiad Fish & Chips, które nawet nieźle smakują no i wielkie pudło truskawek, których dotychczas nie mogliśmy nigdzie znaleźć w rozsądnej cenie. Dzień trzeci - śnieg gigantyczne Sekwoje Prognoza pogody zmusiła nas do spędzenia jednego dnia we Fresno. W trzecim dniu prognoza pokazała, że nie powinno być opadów, chociaż temperatura wyniesie ok 6 stopni.
Powiedzieliśmy rangersowi na wjeździe do parku, że nie planujemy podróży do Yosemite Valley (40 mil po krętych drogach), ale zamierzamy zaparkować auto i pieszo udać się 2 mile do Mariposa Groove, gdzie jest rezerwat gigantycznych sekwoi. Droga pod górę wydawała się dość łatwa - w sumie to cały czas asfalt. Dopiero wracając stwierdziliśmy trochę zmęczenia. Było ono jednak w pełni zrekompensowane widokami ogromnych drzew, w tym California Tunnel Tree w którym jest wycięty przejazd dla samochodów. Niezapomniane wrażenia.
WSKAZÓWKA: wybierając się do Yosemite, jak w każde inne góry, należy mieć ze sobą odpowiedni strój, czapkę i rękawiczki - pogoda może zmienić się w ciągu kilkunastu minut. Ponownie Yosemite - w dniu wyjazdu Po sprawdzeniu prognozy pogody i w środę o poranku kamer internetowych w Yosemite, postanowiliśmy, że do 14 mamy czas na jeszcze jedną wizytę w parku. Spakowaliśmy auto i wyjechaliśmy. WSKAZÓWKA: jeśli jedzie się z Yosemite do San Francisco, to nie trzeba wracać do Oakhurst - można od razu kierować się na drogę 140, z Yosemitę - można zaoszczędzić prawie godzinkę. Tym razem pogoda nie zawiodła. Temperatura ok 13 stopni, piękne słońce, prawie żadnej chmurki. To co w pierwszym dniu było zakryte mgłą i chmurami, tym razem pokazało się w pełni - wszystkie najważniejsze "widoczki" zaprezentowały się w pełnej okazałości. Zdjęcia w galerii 2.
Galeria 2 - już wiosennie, 2 dni później
|
Wyszukaj
Pogoda w Los Angeles
Wilgotność: 35%
Ciśnienie: 1019.2hPa (Ciśnienie stabilne)
Warunki pogodowe: Clear
Kierunek wiatru: południowy
Prędkość wiatru: 1.6km/h









Nasz hotel jest oddalony od wjazdu parku o ok 17 mil. Generalnie, jeśli nie ma się w planie wycieczek rowerowych, wspinaczek itp. to mieszkanie w Oakhurst jest znacznie tańsze niż bezpośrednio w parku. Z tego co zaobserwowaliśmy, hotele w obrębie parku są i tak oddalone o ponad 10 mil od głównych atrakcji - wodospadów i fantastycznych widoków. Jedynie kempingi są w samym sercu Yosemite i to byłby najlepszy wybór o ile jesteśmy przygotowani do pola namiotowego.
Po dojechaniu do południowego wejścia parku (17 mil) okazało się, że prognoza się sprawdza, chociaż w nocy padał śnieg i prawie wszystko jest białe. W Yosemite jest obowiązek posiadania łańcuchów na koła, których założenie może być wymagane w każdej chwili. I właśnie były wymagane, chociaż w mojej ocenie warunki wymagały tylko bardzo ostrożnej jazdy. Tuż przed parkiem spotkaliśmy przyblokowaną drogę, ponieważ rano jakiś turysta Toyotą Camry wypadł ze śliskiej drogi. A tutaj jak się wypada z drogi to jest przepaść - tym razem zatrzymały go drzewa ok 5 metrów od jezdni, ale auto "wisiało" pod kątem 45 stopni do jezdni. W sumie łańcuchy mogą mieć sens, jeśli weźmiemy pod uwagę, że większość z tutejszych kierowców rzadko widzi lód i błoto pośniegowe i prawie wszystkie auta jeżdżą na oponach letnich (nie wielosezonowych a letnich).



